Szkolnictwo wyższe
Szkoły prywatne, niepubliczne, w przeciwieństwie do uniwersytetów i politechnik mają charakter kompleksowy i uniwersalny. Może się w nich kształcić każdy człowiek, niezależnie od wieku. Warunkiem kluczowym jest uzyskanie przez takiego człowieka świadectwa dojrzałości, dyplomu maturalnego. Szkoły niepubliczne są o tyle przyjazne, iż w ciągu tygodnia możemy chodzić do pracy i nie rezygnować ze swojego życia, a w weekendy, z reguły na zjazdach organizowanych co dwa tygodnie, mamy odpowiednie zajęcia. Z reguły są one prowadzone od świtu do nocy, jako, że program studiów zaocznych jest napięty i w rezultacie, trzeba zrealizować przynajmniej 70 % materiału. Stąd też, słuszne przeświadczenie, iż studenci zaoczni są gorzej wykwalifikowani i w chwili, kiedy pracodawca miałby wybrać na stanowisko absolwenta studiów zaocznych, albo absolwenta studiów dziennych, z pewnością wybrałby absolwenta publicznej uczelni.
W moim przekonaniu, prawdopodobnie niesłusznym i aż nadto subiektywnym, Szkoły zaoczne powinny być organizowane, jedynie dla osób starszych, którzy są nijako przymuszeni do podwyższenia kwalifikacji, bądź dla osób, które chcą rozszerzyć swój wachlarz umiejętności. Szkolnictwo wyższe powinno być dostępne dla osób, które rzeczywiście mają predyspozycje. Jeszcze kilkanaście lat temu, tytuł magistra był dedykowany jedynie wąskiej grupie, teraz, niemalże każdy może pochwalić się dyplomem, który z racji tego, iż jest powszedni, traci na swym znaczeniu. Dzisiaj, aby móc poszczycić się doświadczeniem, należy obronić przynajmniej doktorat, albo wpisać w CV dodatkowe umiejętności, w postaci stypendiów zagranicznych, albo stażu podjętego w międzynarodowej korporacji, takie są niestety prawa rynku.