W zdrowym ciele zdrowych duch
Kwestia kondycji i zdrowia dzieci zawsze była i będzie chodliwym tematem w różnych środowiskach. Przede wszystkim poruszany jest ten temat w aspekcie rozważania ile zajęć sportowych powinno być standardem w programie szkolnym. Oczywiście ilość zajęć powinna też uwzględniać wiek i możliwości ucznia wiadomo że ci starsi mogą i wręcz powinni podejmować częściej i większy wysiłek fizyczny. Niestety jeżeli chodzi o podejście placówek edukacyjnych zwykle to właśnie zajęcia sportowe są redukowane kosztem innych. W efekcie po szkolnych korytarzach snują się grubawe i rozleniwione grupy które na propozycje odrobiny sportowego wysiłku reagują wręcz strachem. Co ciekawe większość rodziców wspiera swoje dzieci w takim sportowym nieróbstwie aż do przesady, w pewnej grupie wiekowej ilość dzieci które z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w zajęciach sportowych jest zatrważająca. Oczywiście są to zwolnienia wyprodukowane na życzenie i nie mają nic wspólnego z faktycznym zdrowiem danego ucznia. Taki młody człowiek który przyzwyczai się do tego że jest zwolniony z wysiłku uczestnictwa w zajęciach sportowych nawet na jest świadomy jak wiele traci. Dla niego najbardziej istotne jest to że nie musi widywać nielubianego nauczyciela i nauczycielki. Prawdą jest że niestety czasami podejście nauczycieli zajęć sportowych pozostawia wiele do życzenia ale w ostatnich czasach widać znaczącą poprawę. Niestety zupełnie nie przekłada się to na powrót entuzjazmu uczniów. Przeciwnie łagodniejsze podejście tylko ich zachęca do tego by się pod byle pretekstem od ćwiczeń wymigiwać.